MichalskiArt nie powstało od razu jako duże studio z zespołem i gotowym planem. Zaczęło się od rysunku, pierwszej maszynki do tatuowania i decyzji Adriana Michalskiego, żeby spróbować zamienić zainteresowanie sztuką w coś więcej. Z czasem osobista marka jednego tatuatora rozwinęła się w studio tatuażu w Warszawie tworzone przez zespół artystów o różnych specjalizacjach.
Dzisiaj najważniejsza zasada nadal jest prosta: najpierw człowiek, później tatuaż. Chcemy dokładnie zrozumieć, co masz w głowie, dobrać najlepsze rozwiązanie i stworzyć projekt, z którym wyjdziesz naprawdę zadowolony - najlepiej jeszcze lepszy niż ten, który początkowo sobie wyobrażałeś.
Równie ważna jest dla nas atmosfera. MichalskiArt ma być miejscem, w którym możesz czuć się swobodnie, być sobą, pogadać, pośmiać się albo po prostu odpocząć podczas sesji. Tatuaż jest najważniejszym efektem wizyty, ale chcemy, żeby dobrze wspominało się również cały czas spędzony w studiu.


Historia MichalskiArt zaczyna się od Adriana. Od najmłodszych lat dużo rysował, ale początkowo nie planował, że sztuka stanie się jego zawodem. W 2016 roku wrócił do rysunku, kupił pierwszą maszynkę do tatuowania i zaczął samodzielnie poznawać technikę. Wtedy powstały też jego pierwsze wzory wykonane na sztucznej skórze - od tego zaczęła się praktyczna nauka tatuowania.
Podczas pobytu w Anglii pierwsze próby wykonywał sam, ćwicząc i stopniowo rozwijając warsztat. Jeszcze zanim powstało studio, narodziła się nazwa MichalskiArt - proste połączenie nazwiska Michalski ze słowem „Art”, które miało reprezentować jego własną markę i podejście do sztuki.
W Anglii Adrian dostał też możliwość krótkiej praktyki w Wood n’ Needle Tattoo, prowadzonym przez dziewczynę jego znajomego. Po raz pierwszy zobaczył wtedy profesjonalne studio od środka, poznał organizację stanowiska i poczuł, że tatuowanie może być kierunkiem, w którym naprawdę chce iść. Nie było to jednak szkolenie z tatuowania. Jego umiejętności nie były jeszcze wystarczające do samodzielnej pracy z klientami, dodatkową przeszkodą była bariera językowa, dlatego na pewien czas odłożył tatuowanie i podjął zwykłą pracę.

Po powrocie do Polski w 2020 roku wybuch pandemii sprawił, że Adrian stracił dotychczasową pracę. Paradoksalnie właśnie wtedy pojawił się czas, żeby naprawdę przyłożyć się do tatuowania. Zaczął intensywnie ćwiczyć na sztucznej skórze, rozwijać technikę i poświęcać coraz więcej czasu temu, co wcześniej pozostawało pasją rozwijaną obok normalnej pracy. Z czasem zaczął próbować swoich sił na polskim rynku, a pierwszych klientów przyjmował w mieszkaniu w Ząbkach, prowadząc już zarejestrowaną działalność. To wtedy MichalskiArt zaczęło zmieniać się z osobistej marki w realnie rozwijający się biznes.
Kolejny krok pojawił się trochę przypadkiem. Znajoma zaproponowała Adrianowi miejsce do tatuowania w lokalu, w którym działały również usługi kosmetyczne i fryzjerskie. Początkowo zajmował tylko część przestrzeni. Kiedy zwolniła się kolejna część lokalu, zdecydował się ją przejąć.
Z czasem pojawiła się możliwość wynajęcia całej przestrzeni. Adrian postanowił zostać, odrestaurować lokal i stworzyć miejsce funkcjonujące już w pełni jako studio tatuażu MichalskiArt Tattoo. Nie było jednego momentu, w którym powstało wszystko naraz - studio rosło etapami razem z liczbą klientów i kolejnymi potrzebami.
W pewnym momencie chętnych było więcej, niż Adrian był w stanie przyjąć sam. Do MichalskiArt zaczęli dołączać kolejni tatuatorzy, ale od początku obowiązywała jedna zasada: nie szukamy kogokolwiek do wolnego stanowiska. Adrian wybierał artystów specjalizujących się w konkretnych stylach i technikach, które potrafili wykonać na poziomie co najmniej takim, jakiego sam oczekiwał - a najlepiej jeszcze lepiej. Chodziło o to, żeby klienci, którzy wcześniej ufali Adrianowi, mogli z takim samym spokojem zaufać każdej osobie z zespołu. Wraz z rozwojem pojawiły się kolejne specjalizacje, więcej sprzętu, nowe usługi, laser do usuwania i rozjaśniania tatuaży oraz Wiktoria, która jako managerka stała się sercem organizacyjnym całego miejsca.
Dzisiaj MichalskiArt Tattoo to zespół artystów o różnych doświadczeniach, stylach i sposobach pracy. Dzięki temu nie próbujemy dopasować każdego pomysłu do jednego tatuatora. Najpierw poznajemy oczekiwania klienta, a następnie możemy dobrać osobę, której styl i doświadczenie najlepiej odpowiadają konkretnej realizacji.
Za nami tysiące wykonanych tatuaży - sam Adrian wykonał ich ponad 5000 i od dawna przestał je liczyć. MichalskiArt ma już ponad 520 opinii w Google ze średnią 5,0, a średnią 5,0 utrzymujemy również na Facebooku i Booksy. To dla nas szczególnie ważne, bo za każdą oceną stoi realna wizyta, projekt i doświadczenie klienta.
Najważniejsze jest dla nas zadowolenie klienta. Nie chcemy narzucać projektu tylko dlatego, że sami zrobilibyśmy coś inaczej. Najpierw chcemy zrozumieć, co dokładnie chcesz osiągnąć, jaki efekt Ci się podoba i czego oczekujesz od swojego tatuażu. Dopiero później wykorzystujemy doświadczenie artysty, żeby pomysł dopracować technicznie, kompozycyjnie i dopasować do anatomii.
Możesz przyjść z dokładną wizją, kilkoma inspiracjami albo samym pomysłem. Naszym zadaniem jest przełożyć go na indywidualny projekt i zaproponować rozwiązanie, które będzie dobrze wyglądało na skórze. Jeśli uważamy, że coś można zrobić lepiej, powiemy o tym i pokażemy możliwości - ostatecznie jednak tatuaż ma być Twój.
Tak samo podchodzimy do atmosfery podczas wizyty. Nie musisz znać zasad świata tatuażu ani udawać kogoś, kim nie jesteś. Szczególnie przy pierwszym tatuażu zależy nam, żeby wszystko było jasne, spokojne i bez niepotrzebnego stresu.
Tatuaże były początkiem MichalskiArt, ale bardzo szybko pojawiły się również poprawki i covery. Adrian szybko polubił właśnie takie realizacje, bo dawały mu szczególne poczucie, że tatuaż może realnie coś zmienić dla drugiej osoby. Klienci przychodzili ze starymi, nieudanymi wzorami, z którymi przez lata nie czuli się dobrze, a wychodzili z nowym tatuażem, z którego mogli być dumni. Zdarzały się również blizny, które odbierały komuś swobodę - na przykład sprawiały, że unikał odsłaniania konkretnej części ciała czy noszenia sukienek. Cover tatuażu często nie był więc tylko zmianą wzoru, ale zamknięciem historii związanej ze wstydem, złymi wspomnieniami albo czymś, czego klient po prostu nie chciał już oglądać. To właśnie dlatego covery stały się jedną z ulubionych części pracy Adriana. Przez lata podejmował się również trudnych projektów, których wykonania inne studia nie chciały się podjąć.
Z czasem Adrian chciał wykonywać jeszcze lepsze covery i poprawki tatuaży, dlatego MichalskiArt zainwestowało w nowoczesny laser pikosekundowy do usuwania i rozjaśniania tatuaży. Chodziło o stworzenie miejsca kompleksowo zajmującego się tatuażem - tak, żeby osoba z niechcianym wzorem nie musiała osobno szukać gabinetu wykonującego zabiegi laserowe, a później wracać do tatuatora z pytaniem, co da się z tym zrobić. U nas laser nie jest oderwaną usługą. Patrzymy na stary tatuaż również oczami tatuatorów: wiemy, kiedy pigment warto jeszcze rozjaśnić, jaki efekt może dać większą swobodę przy nowym projekcie i kiedy można zacząć planować cover. Jeśli celem klienta jest usunięcie tatuażu bez wykonywania nowego wzoru, możemy również prowadzić cały proces laserowego usuwania.
Dzięki temu możemy kompleksowo zająć się zarówno starym, jak i nowym tatuażem. Oceniamy, czy najlepszym rozwiązaniem będzie poprawka, cover, wcześniejsze rozjaśnienie pigmentu czy laserowe usuwanie tatuażu i możemy zaplanować kolejne etapy w jednym miejscu - z zespołem, który na co dzień zajmuje się tatuażami, rozumie ich budowę i wie, jaki jest cel całego procesu.
Każdy z nas ma inną rolę, doświadczenie i specjalizację, ale razem dbamy o cały proces - od pierwszej wiadomości i wyboru odpowiedniego artysty po projekt, sesję i gotowy tatuaż.
MichalskiArt rozwijało się razem z potrzebami klientów. Z czasem obok nowych tatuaży i coverów pojawiło się laserowe usuwanie i rozjaśnianie tatuaży oraz indywidualne szkolenia tatuatorskie. Każda z tych usług wynika z tego samego podejścia - chcemy mieć możliwość znalezienia dobrego rozwiązania niezależnie od punktu, w którym jesteś.
Jeśli chcesz nowy tatuaż, dobierzemy artystę. Jeśli masz stary wzór, ocenimy możliwości poprawki lub coveru. Jeśli pigment ogranicza projekt, możemy wcześniej go rozjaśnić. A jeśli chcesz wejść do branży albo rozwinąć swoje umiejętności, Adrian prowadzi indywidualne szkolenia tatuażu 1:1.


Studio to dla nas również ludzie i społeczność wokół niego. Podczas charytatywnego walk-inu dla Cancer Fighters wykonaliśmy 57 tatuaży w jeden dzień i wspólnie z klientami zebraliśmy 12 000 zł na wsparcie fundacji.
To był jeden z tych dni, które pokazały nam, że tatuaż może znaczyć znacznie więcej niż sam wzór na skórze.
Najlepszym potwierdzeniem naszego podejścia są opinie osób, które już nas odwiedziły. MichalskiArt ma ponad 520 opinii w Google ze średnią 5,0, a ocenę 5,0 utrzymujemy również na Facebooku i Booksy. Najczęściej powtarzają się w nich nie tylko efekt tatuażu, ale również podejście zespołu, atmosfera, kontakt i poczucie swobody podczas wizyty.
To właśnie na takim MichalskiArt najbardziej nam zależy - miejscu, do którego przychodzisz po dobry tatuaż, ale wracasz również dlatego, że dobrze się tutaj czujesz.
Nie chcemy rozwijać MichalskiArt wyłącznie dla samej skali. Chcemy być studiem tatuażu w Warszawie, które klient może wybrać niezależnie od tego, na jakim etapie jest - czy planuje pierwszy lub kolejny tatuaż, chce poprawić stary wzór, wykonać trudny cover, rozjaśnić pigment przed nowym projektem czy rozpocząć laserowe usuwanie tatuażu.
Naszym celem jest stworzenie miejsca, w którym można zrobić wszystko, czego realnie potrzebuje stary lub nowy tatuaż, bez tracenia indywidualnego podejścia, swobodnej atmosfery i zwykłego ludzkiego kontaktu. Chcemy, żeby MichalskiArt było jednym z najczęściej wybieranych studiów tatuażu w Warszawie - miejscem, któremu można powierzyć zarówno nowy pomysł, jak i trudny problem z istniejącym tatuażem, a przy okazji po prostu dobrze się tutaj czuć.
Jeśli masz pomysł na pierwszy lub kolejny tatuaż, chcesz poprawić albo zakryć stary wzór, rozważasz laserowe usuwanie tatuażu lub po prostu nie wiesz jeszcze, która droga będzie najlepsza - napisz do nas. Możesz przesłać inspirację i opisać swój pomysł, a pomożemy dobrać odpowiednie rozwiązanie i osobę z naszego zespołu.